Bytom: Blęder – Kulinarnie. Trochę Berlina, trochę Barcelony i cały Wróbel. Witold Wróbel

Co powstaje, jak kucharz bierze się za aranżację wnętrz? Blęder – Kulinarnie, czyli bistro (pokusimy się o taką nomenklaturę) bez kompromisów w kuchni i na sali, projekt totalny, obmyślony w najdrobniejszych szczegółach.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie

Tym kucharzem jest 37-letni Witold Wróbel, świetnie znany w Bytomiu, i w regionie, chef, który kilka lat pracował w katowickim Hotelu Monopol, później w bytomskim Museum Music Republic, otwierał kuchnię w Lucky Luciano, a teraz spełnia się w Blęderze. A przyszedł tu tylko pod warunkiem, że zajmie się też (ze swoją Agnieszką Marcińczak) zaprojektowaniem wnętrza!

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie. Witold Wróbel, szef kuchni

Blęder dotychczas był tylko pubem, przeniesionym do budynku dawnych magazynów Browarów Górnośląskich z ul. Strażackiej. Teraz przybyło mu kulinarne ramię.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie

Lokal już ma fanów, chociaż trudno tam trafić, bo na ul. Powstańców Warszawskich nie ma jeszcze żadnej informacji, którędy do Blędera. A trzeba wejść w bardzo długą i ciemną bramę, i dojść do sporego podwórka. Tam już widać biały znak Blędera.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie. Wejście

Wystrój w sumie niedużego lokalu (7 stolików i 1 duży stół) porządnych mieszczan może przyprawić o zawał serca. Ściany z dziurami odsłaniającymi cegłę, kanapa z obiciem jak z muzeum PRL-u, drewniane skrzynki przyczepione do sufitu, krzesła z różnych parafii. Ale jakimś cudem my się tam czuliśmy bardzo dobrze, do czego przyczyniał się też zapach jedzenia delikatnie wymykający się z kuchni.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie

Blęder ma dwa menu – jedno papierowe (na kartce w kratkę przypominającą tę wyrwaną z zeszytu, obowiązujące przez dany miesiąc) i drugie – codziennie zmieniane, wypisane na tablicy. Na tablicy jest oferta lunchowa (codziennie od pon. do pt. w godz. 12.00-17.00) oraz zestawy dnia. Lunch to do wyboru dwie zupy i dwa drugie dania, kosztuje 20 zł. Zaś zestaw dnia to maksymalnie 21 zł za danie główne i zupę.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie

Chciałoby się napisać, że w papierowym menu jest większe szaleństwo, ale w sumie wygląda, jakby je układał Wielki Technolog, bo potrawy są ułożone wg procesu technologicznego, czyli dzielą się na: przekąski zimne, potrawy gotowane, duszone, smażone i pieczone, no i deser na końcu. – Inspiracją dla stworzenia takiego menu była dla mnie książka kucharska „Kuchnia polska” z 1957 r. – mówi Witold Wróbel. – A konkretnie – spis treści – dodaje. W Blęderze proponuje kuchnię sezonową, menu papierowe będzie się zmieniać co miesiąc. Ale na określenie „kuchnia autorska” protestuje. – Jeszcze nie teraz, moją kuchnię mogę określić jako ambitniejszą kuchnię sezonową – podkreśla. Komponując dania, używa ciekawych, sezonowych składników.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie. Zupa pieczarkowa

Próbujemy zupę pieczarkową z tablicy, dosłownie gotowaną w czasie, gdy jesteśmy w Blęderze. To delikatny krem, podawany z pieczonym na miejscu pieczywem, okraszonym oliwą.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie. Burger wołowy

Później na stół wjeżdża burger wołowy z tablicy (16 zł), który w Blęderze jest ukłonem w stronę młodszej klienteli, której buksy się jeszcze nie opatrzyły. Tu jest podawany z ciekawie zaaranżowaną cebulą, w smaku – bardzo dobry. Podawany na babcinym talerzu ma dużo uroku;-)

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie. Gotowana papryka z kaszą gryczaną i puree z selera

Nadchodzi czas na danie z papierowej karty. Wybieramy gotowaną opcję wege – czyli paprykę/puree z selera/kaszę gryczaną (19 zł, wszystkie dania są tak zapisywane). Dostajemy to, i w bonusie jeszcze parę zielonych szparagów. – Trochę szaleństwa musi być w kuchni – uśmiecha się Witold Wróbel. – Bez spontanu nie ma gotowania – dodaje. Papryka jest dobrze ugotowana, aromatyczna, świetnie komponuje się z kaszą i puree z selera.

Wśród innych potraw naszą uwagę zwróciły też: zupa z podrobów gęsich (14 zł), pieczeń jagnięca/topinambur/marchew pierwotna/jałowiec (33 zł), szpik wołowy/kapary/rukiew wodna/sercówki (18 zł). Kurczaka tu nie uświadczysz, ale jest sporo potraw wegetariańskich, ryba (dorada) i polędwiczka wieprzowa.

Bytom: Blęder - Kulinarnie

Bytom: Blęder – Kulinarnie. Sernik

Desery w karcie są dwa, ale nie udało nam się na nie załapać, akurat „wyszły”. Był za to pyszny sernik, więc nie żałowaliśmy:-) Za to, co zjedliśmy oraz duże piwo i herbatę zapłaciliśmy 64 zł. Jak na kolację, jedzenia było w sam raz.

Blęder – Kulinarnie,

Bytom, ul. Powstańców Warszawskich 30 A (w podwórzu),

czynne: pon. – piąt.: 12:00 – 23:00, sob.: 13:00 – 00:00, niedz.: 13:00 – 22:00

Blęder – Kulinarnie na Facebooku

Komentarze