Mikołów: Nowa Restauracja Ratuszowa przy samym Rynku serwuje śląskie specjały, i nie tylko

W tym miejscu Mikołowa, w kamienicy przy Rynku, zawsze był jakiś wyszynk. Od 6 grudnia 2013 r. znajduje się tu Restauracja Ratuszowa, która zarówno wystrojem wnętrz, jak i daniami w menu chce nawiązywać do pięknej przeszłości Mikołowa i Śląska.

Mikołów: Restauracja Ratuszowa

Mikołów: Restauracja Ratuszowa

– Chcemy powrócić do smaków dzieciństwa ludzi mieszkających w Mikołowie. U nas panuje rodzinna, sympatyczna atmosfera – mówi menadżer restauracji Gabriela Luboń. Co ciekawe, w restauracji promuje się język śląski, w nim są podane nazwy potraw, można też pogodać z kelnerami albo kucharzami. Ten lokal to dobre miejsce np. na niedzielny obiad również dla gości spoza Mikołowa. Można sobie przy okazji pospacerować uliczkami tego nieużego miasteczka w sercu aglomeracji, w którym czas płynie wolniej niż gdzie indziej…

Sama Ratuszowa tak zachęca do odwiedzin u siebie: Naszo restauracjo je niynormalno! A czamu? Bo niy momy jakichś ciaprow i ańfachowego jodła, jak to se normalnie idzie bele kaj trefić. U nos je jodło niynormalnie dobre. I bestoż lepszo je tako niynormalnie dobro restauracjo jak nasza, niż normalnie ańfachowo. No i u nos wszyjsko gro i buczy, jak noleży!

Zobacz film z wnętrza Ratuszowej: http://www.youtube.com/watch?v=afSSvggCTRE

Mikołów: Restauracja Ratuszowa

Mikołów: Restauracja Ratuszowa

Menu jest proste i krótkie, bo wszystko jest przyrządzane na bieżąco, ze świeżych składników. Są w nim np.: rosół z nudlami (6 zł), wodzionka (4 zł), żur (6 zł), pomidorowo z muszelkami (6 zł, zajadają się nią zwłaszcza dzieci), cebulowo z grzankami (6 zł). Dania główne to oczywiście rolada wołowo podawana z kluskami (do wyboru – biołymi albo czornymi) i modro kapustą (24 zł), żeberka z kapustą i kartoflami (16 zł), kotlet schabowy z kartoflami i kapustą zasmażaną (17 zł), schab po sztygarsku z kartoflami i buraczkami (18 zł).

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Kluski

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Kluski z mięsem

Hitem jak na razie są pyszne (przetestowaliśmy!) kluski z mięsem w cenie bardziej niż atrakcyjnej (3 sztuki dużych klusek kosztują 5 zł). Można też wybrać gołąbki. Do tego można wypić kompot za 2 zł.

 

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Golonka pieczona z warzywami podlewana ciemnym Książęcym piwem. W Ratuszowej w każdy czwartek

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Golonka pieczona z warzywami podlewana ciemnym Książęcym piwem. W Ratuszowej w każdy czwartek

 

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Rolada z kluskami i modrą kapustą

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Rolada z kluskami i modrą kapustą

Są też oczywiście desery, a wśród nich rzadko, a może nigdzie, niespotykany kogel-mogel (3 zł). Są też: syrnik na ciepło z czekoladą (6 zł), skubaniec (5 zł, kruche ciasto z owocami), sałatka owocowo rozkosz (8 zł), galaretka owocowo ze śmietaną (6 zł), lody z polewą czekoladową (2 gałki, robione ręcznie w innej restauracji należącej do tego samego właściciela, czyli w Con Amore w Tychach, 8 zł). Gorąco czekolada z Manufaktury kosztuje 5 zł. Są też śniadania, ale serwowane dopiero od 10.00, bo od tej godziny na razie jest otwarta restauracja.

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Syrnik z czekoladą

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Syrnik z czekoladą

Kawa espresso kosztuje 5 zł, cappuccino 7 zł, kawa parzona 5 zł, herbata Dilmah 5 zł, bawarka 6 zł.

Dla tych, którzy chcą wpaść do Ratuszowej na piwo czy coś mocniejszego, przygotowano Bolę Hajera, czyli deskę wędlin podawaną z chlebem. Dla 2 osób kosztuje 16 zł. Można tu też zjeść śląski galert (7 zł).

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Bola Hahera

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Bola Hajera

W kuchni Ratuszowej rządzi Beata Krasiejko, która wcześniej pracowała w pszczyńskiej restauracji Frykówka i z nią zdobyła Srebrny Durszlak w konkursie „Śląskie Smaki”. – Gotujemy po śląsku, ale też po staropolsku, sięgając do starych przepisów – mówi szefowa kuchni. – Jest smacznie jak u babci – mówi Beata Krasiejko, która sama też już jest babcią.

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Szefowa kuchni Beata Krasiejko

Mikołów: Restauracja Ratuszowa. Szefowa kuchni Beata Krasiejko

Wystrój restauracji jest sympatyczny, beżowy z bordowymi elementami. Sporo jest nawiązań do przeszłości Mikołowa: na ścianach zawieszono zdjęcia archiwalne miasta, a w całym, sporym korytarzu, położono specjalnie przygotowaną dla Ratuszowej tapetę przedstawiającą strony starej gazety mikołowskiej. Samo studiowanie starych wiadomości może uprzyjemnić oczekiwanie na jedzenie.

Mikołów: Restauracja Ratuszowa

Mikołów: Restauracja Ratuszowa

 

Restauracja Ratuszowa,

Mikołów, ul. Jana Pawła II 1 (wejście od Rynku),

czynne: pon.-czw. 10.00-21.00, pt.-niedz. 10.00-22.00,

tel. 608 385 454

http://www.ratuszowa.eu

Komentarze

  • tom:

    gdy widzę biżuterie na rękach kucharza to samo już mówi za siebie

  • Tratata:

    Żeberka wyglądają bardzo apetycznie 😀

  • kristian:

    Może nie zdarzyła ściągnąć 🙂 mnie osobiście bardzo smakuje i będę stałym gościem restauracja naprawdę super a jedzenie aż żal ze sie kończy na talerzu kosztowałem wszystkiego a najbardziej przypadły mi do gustu gołąbki te z ryżem i te z kaszą Polecam kuchnia Pani Beaty to jest to !

  • Kris:

    Jak na Restauracje To Mają Cienkie Menu…Niema w Czym Wybierać…Niema nic Lekkiego Do Zjedzenia Dla Kobiety,Wszystko Tłuste…

  • Mari:

    DROGI ALKOHOL…!!!

  • zenek:

    tania gorzołeczka

  • kristian:

    A do gorzaleczki śledzik 😀

  • pula:

    a kto powiedział ze ta p. beata była przy pracy? może tylko przypozowała do zdjęcia? tak czy inaczej, trzeba być idiotą żeby oceniać kucharza po biżuterii a nie po jedzeniu.

  • Wiktoria:

    Zostałam zaproszona na kolacje przez mojego narzeczonego i …..jeszcze nigdy tak dobrze nie zjadłam .zamowilam pstrąga z pieca a mój narzeczony polędwiczki,żal nam było jednym słowem ze kończy nam się jedzenie na talerzach 🙁 takie to było pyszne !! A na deser mus truskawkowy z mascarpone 🙂 doznania jakie poczuliśmy niedoopisania niebo w ustach.a obsługa w szczególności Pani kelnerka dopełniła wszystkiego .to był najpiękniejszy mój dzień .Brawo !

  • Gość:

    Sląskie jedzenie jest w większości tłuste, więc jesli ktoś chce sobie zjeśc jakieś surowe warzywa i inne to niech pójdzie do innej restauracji 😉 Jest ich wiele. A w Restauracji Ratuszowej rzeczywiście jedzenie jest rewelacyjne!! Prawdziwe śląskie jedzenie. Kożdymu ślązokowi bydzie smakowało ;p Jabłecznik i gołąbki lubie stamtąd najbardziej. Gorąco polecam !

  • Jasio:

    Byliśmy dzisiaj. Świetny żurek, bardzo delikatna pieczeń z indyka, kluski domowe, super kapusta. Bardzo dobre jedzenie, jeśli ktoś lubi kuchnię tradycyjną, i niedrogo. Tylko nie widziałam w karcie gołąbków – może mają iną kartę na niedzielę. Tak czy inaczej – nie ma się do czego przyczepić, na pewno jeszcze tak kiedyś zajrzymy.

  • Joanna:

    Trafiłam do Silesi na pizzę z owocami morza…i tak już trafiam do dziś:-) najwspanialsza jaką jadłam!Polecam również naleśniki z tuńczykiem,rewelka+przesympatyczna obsługa i swietny klimat.Z serca polecam!

  • VeniVidiVici:

    No to po Ratuszowej. Od 31.05.2016 zamknięta, lokal do wynajęcia.