Katowice: Bułkęs – nowy gastropub z pulled pork i pankejkami

Na początku sierpnia otworzył się Bułkęs – gastropub serwujący pulled pork w maślanych bułach, pankejki, z ciastami własnej roboty i solidną ofertą baru. Mieści się przy Plebiscytowej 10, na dziedzińcu eleganckiej kamienicy i przypomina drewnianą skrzynkę pełną ciekawych smaków.

Właścicielką tej skrzynki jest Sylwia Herbut, 26-latka z dziewięcioletnim doświadczeniem w gastronomii, z tatuażami, apetytem na życie i marzeniami o własnym lokalu. Zrealizowała je na początku sierpnia, otwierając w centrum Katowic gastropub, który stoi na pulled pork i pankejkach.

13886982_664702247019552_2507850333070984217_n

Wnętrze gastropubu Bułkęs.

Gastropub to takie miejsce, gdzie jedzenie jest ambitniejsze niż w zwykłym pubie, ale nie tak nadętę jak w restauracji. Jest w nim więc miejsce na własnej roboty sosy, na zrobienie fajnego chutneya czy domowego majonezu, sosu chrzanowego z redukowanej śmietany i tartego chrzanu, karmelizowanie, konfitowanie i wielogodzinne pieczenie.

image1

Pulled pork w maślanej bule w Bułkęsie.

I tak jest w Bułkęsie. Zacznijmy od tytułowego pulled porka, czyli długo pieczonej, rwanej wieprzowiny. W Bułkęsie najpierw wieprzowe łopatka i szynka trafiają na m.in. 24 godziny do marynaty z miodu, ziół i przypraw. Potem spędzają w piekarniku 12-16 godzin. Długo, ale chodzi o to, żeby mięso było kruche i miało maks smaku. Ostatecznie do bułki maślanej trafi porcja 200 g pulled porka. W rozmowie z nami Sylwia zwraca uwagę, że wieprzowina jest w obróbce o wiele bardziej wymagająca od wołowiny. Piekąc się wolno, sporo traci na objętości, więc nie sposób jej łatwo porównać z klasycznym burgerem 200 g.

image4

Policzki wołowe z krewetkami tygrysimi w Bułkęs.

Pulled pork w Bułkęsie ląduje w maślanej bułce z katowickiej piekarni Rother&Hebda (dostarcza ona m.in. bajgle do Kafeja i bułki do burgerów w Cooler Food). Zanim wybrano tę właściwą odbył się prawdziwy casting, bo bułka musiała być słodkawa i pożywna, ale jednocześnie lekka, nie przytłaczająca mięsa i stanowiąca dobre tło dla dodatków. A te są naprawdę ciekawe. Np. w ulubionej bule Sylwii, ale i gości Bułkęsa, znajdziecie wieprzowina z chrupiącym bekonem, gorgonzolą, karmelizowanym japaleno, autorski sos BBQ (21 zł). W sumie w menu znajdziecie pięć buł z wieprzowiną w cenach 18-22 zł.

Warto podkreślić, że Bułkęs choć stoi na wieprzowinie, nie skreśla wołowiny. Zjecie tu również bułę z policzkami wołowymi w piwie guinness z krewetkami, buraczki z kolendrą, prażonym słonecznikiem i sosem z mango 31 zł albo z sałatką z buraka, kolendrą, roszponką i sosem mango 26 zł. Sylwia pomyślała też o gościach, którzy nie jedzą mięsa. Czekają na nich Wege buła maślana, cukinia w pomidorach, rukola, grillowane warzywa, pesto z suszonych pomidorów, orzech, parmezan 18 zł oraz Wegańska buła fit, cukinia w pomidorach, rukola, grillowane warzywa, pesto z suszonych pomidorów, orzechy 16 zł.

image9

Pankejki z Bułkęsa – Sylwia, właścicielka lokalu smaży je od 6 lat.

Drugim kulinarnym filarem Bułkęsa są pankejki. Ciekawa sprawa, bo szefowa kuchni zaczęła je smażyć sześć lat temu i ma na nie własną, oryginalną recepturę. Przy Plebiscytowej 10 macie do wyboru pankejki (4 szt.) na cieście tradycyjnym lub vegeńskim/bezglutenowym w cenach od 10-16 zł. Najpopularniejsze są te naprawdę na bogato – z czekoladowym syropem hersheya, nutellą, magic stars i bitą śmietaną.

image10

Na bogato – pankejki z nutellą, bitą śmietaną oraz sosem i gwiazdkami z czekolady.

To deser w iście amerykańskim stylu, ale możecie też zamówić pankejki wytrawne,
śniadaniowe m.in. z bekonem i jajkiem sadzonym albo z masełkiem i syropem klonowym.

image2

Codziennie w Bułkęsie na gości czekają świeże ciasta pieczone przez właścicielkę gastropubu.

Słodkie w Bułkęsie nie kończy się na pankejkach. Codziennie na gości czekają pieczone przez szefową ciasta, w cenach 8-13 zł za kawałek. W dniu naszej wizyty były to m.in. brownie wegańskie z bananami i beza z mascarpone, borówkami, marakują i brzoskwinią. Zaskakuje bogata karta baru: Milkszejki 9-11 zł, koktajle na jogurcie naturalnym, wodzie czy mleku roślinnym, Smoothie Bowl, bezalkoholowe drinki oraz kawy (na bazie Illy), gorąca czekolada, mrożone herbarty, lemoniady własnej roboty, John Lemon, cole i soki. My szykujemy się na mrożoną czekoladę z miętą 10 zł!

13939373_668741096615667_5828138651616913434_n

Lemoniady, milkszejki, mrożone herbaty na barze oraz świeże ciasta w Bułkęs.

Jeszcze słowo o zapowiedziach. W menu Bułkęsa od września pojawią z napojów: prosecco, piwa rzemieślnicze i drinki, a z dań- zupa i dania tygodnia – tygodnia a nie dnia – tak, żeby każdy zdążył posmakować coś, co wpadnie mu w oko. Pojawić się mają również tosty i pastrami, sezonowe pankejki, podroby i grasica. Być może będzie… strusina. Jak przekonuje nas właścicielka gastropubu, strusie mięso jest bardzo zdrowe, ma zaledwie 0,05 proc. tłuszczu i świetnie smakuje na słodko. Struśkęs – tego jeszcze nie próbowaliśmy 😉

Jeszcze kilka spraw praktycznych. Przy lokalu znajduje się ogródek z leżakami, w środku czeka kącik dla dzieci. Są miejsca przy barze i stolikach oraz wygodna kanapa.

13902727_664701693686274_3657249598026830912_n

Bułkęsa szukajcie przy Plebiscytowej 10 na dziedzińcu kamienicy.

Sierpień 2016 r.

Bułkęs,
Plebiscytowa 10, Katowice
czynne: pon. 15-23, wt.-czw. 10-23, piąt.-sob. 10-00, niedz. 10-22.30
płatność: gotówką, kartą
kącik dla dzieci, WiFi
profil lokalu na Facebook [kliknij tutaj]

Komentarze

  • Andrzej:

    Bułka z wieprzowiną, a smakuje wybornie. Jadłem tą nr.2 z BBQ. Lokal bardzo czysty, miła i sprawna obsługa. Nic nie można zarzucić.