Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Restauracja wegetariańska i pub w jednym

Wegetarianie i weganie też ludzie, też lubią posiedzieć przy piwie albo czym mocniejszym. Z takiego założenia wyszły Daria Dirks-Koźlik (wegetarianka) i Dominika Kozik, właścicielki nowego lokalu BO TAK Wege Przestrzeń. Miejsce istnieje od listopada 2014 r. przy ul. Batorego w Katowicach, niedaleko placu Miarki, dworca PKP i Galerii Katowickiej. Darii i Dominice, które rzuciły pracę w wydawnictwie, udało się stworzyć miejsce sympatyczne, na pewno nie tylko dla wegan i wegetarian, ale też dla mięsożerców, którzy szukają odmiany i nie boją się łamać przyzwyczajeń. – Stawiamy na kreatywność naszego szefa kuchni Andrzeja, na dobre jakościowo produkty i na własną produkcję wszystkiego, co się da, łącznie z sosami, deserami – mówi Dominika. – Na razie tylko chleba nie robimy, ale wkrótce zaczniemy – obiecuje.

To miejsce z dużą ilością rozmaitych wydarzeń, warsztatów, akcji prozwierzęcych. Ciągle się tu coś dzieje:-) A w dodatku w poniedziałki seniorzy (65+) mają 20 proc. zniżki na jedzenie i herbaty, we wtorek można zjeść ile się chce za 25 zł z baru bufetowego, w środę są biznesowe happy hours (3 drinki w cenie 2), w czwartki 20 proc. zniżki dla studentów na jedzenie i piwo. Niedziela za to jest rodzinna, odbywa się tu czytanie bajek.

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Kiedyś był tu pub Camelot i podrzędna dyskoteka, dzisiaj całkiem dobrze (byliśmy tu trzy razy, i za każdym razem było dużo ludzi) funkcjonuje BO TAK. Lokal ma dwa poziomy, każdy z nich jest niczym odrębny świat i można się zdziwić zawędrowawszy z jednego do drugiego (a w praktyce z dołu na górę).

Bo dół jest nieduży, w oczy rzuca się spory, dobrze wyposażony bar, jest tu ciemnawo, zaledwie kilka większych stołów, jeden duży przy oknie wychodzącym na Batorego i jeden malutki.

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Dominika, współwłaścicielka lokalu, za dolnym barem

 

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Wejście do lokalu

 

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

 

Za to u góry – inny (piękniejszy) świat. Warto się wdrapać po schodach (a jeśli chcemy skorzystać z toalety, to nawet trzeba, bo jest tylko na górze). Tam jest więcej przestrzeni, jest jaśniej, weselej. Efekt robią wielkie okna, ale też sympatyczny (a la IKEA), kolorowy wystrój.

Zobacz krótki film wideo, jak wygląda pięterko w BO TAK
https://www.youtube.com/watch?v=iKvu8QQ7VeM&feature=youtu.be

Stoły są duże, można się na nich rozłożyć, ale czasami trudno o wolne miejsce, bo okupują je po dwie osoby. Są też większe stoły i można się po prostu przysiąść do kogoś:-) Na górze jest też kuchnia i bar, w gablocie są wystawione desery, można też skorzystać z baru sałatkowego.

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Piętro

 

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

 

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Piętro, w środku – górny bar

Menu w BO TAK zmienia się co tydzień, tak by stali bywalcy nie mogli się znudzić. Potrawy wegańskie są dodatkowo oznaczone w menu słowem vege. Co tydzień jest po kilka przystawek (np. tymbaliki wegańskie 7 zł, bar sałatkowy 8 zł, paluchy preclowe z sosem czosnkowym lub vege 5 zł), zup (my trafiliśmy na tydzień z: zupą dnia 5 zł, kremem cebulowym z grzankami i śmietaną – może być również w wersji wegańskiej 6 zł, krem z kurek w kokilce 10 zł). Krem cebulowy był wyśmienity!

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Krem cebulowy

Dania główne zaskoczyły nas rozpiętością cen – można było zjeść pierogi ze szpinakiem 7 szt. za 10 zł i borowiki w śmietanie z puree koperkowym za 27 zł, a między nimi np. tagiatelle lub penne z sosem pomidorowym i serem za 14 zł, szaszłyki serowe na ryżu z warzywami 2 szt. za 22 zł czy roladę z bakłażana z farszem sojowym w ryżowym papierze (24 zł). My zdecydowaliśmy się na placki ziemniaczane po wegańsku (18 zł), które zaskoczyły nas pikantnym sosem (w menu powinno być jednak określone, czy danie jest ostre czy nie).

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Placki ziemniaczane po wegańsku

Innym razem wypróbowaliśmy pierogi ze szpinakiem, które były podane na sposób azjatycki, bo podsmażone i tłuszczu było trochę za dużo. Za to farsz – bardzo dobry.

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Pierogi ze szpinakiem

W BO TAK jest też sporo deserów, więc spokojnie można tu wpaść na kawę (5-9 zł, marki Attibassi, serwowanej z mlekiem krowim lub sojowym) i ciacho, Wypróbowaliśmy tartę dyniową na daktylowym spodzie (7 zł), świetną alternatywę dla tradycyjnych ciast.

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń

Katowice: BO TAK Wege Przestrzeń. Tarta dyniowa

Można tu też napić się herbaty Richmont (kilkanaście rodzajów, 9 zł) lub Sir Williams (6 zł),  czekolady na gorąco, ale też np. soku z pnia drzewa brzozowego (8 zł).

BO TAK to też pub, więc wybór napitków jest spory. Są piwa regionalne (w tym Raciborskie z kija, od 5 zł), wina (kieliszek od 6 zł),  cydry, czy mocniejsze rzeczy i drinki.

 

BO TAK Wege Przestrzeń,

Katowice, ul. Batorego 2,

czynne: 11.00-23.00,

tel. 734 140 572

https://www.facebook.com/botak.wegeprzestrzen/info?tab=overview

http://bo-tak.com.pl/

 

 

Komentarze

  • Joanna:

    Świetnie, mam nadzieję, że miejsce się utrzyma.
    Ale na portalu tego rodzaju zdjęcia jedzeinia mogłyby być lepszej jakości, bo te specjalnie nie budzą apetytu.

  • Magda:

    Byłam w tym miejscu wczoraj. Wystrój robi wrażenie, niestety jedzenie jest bardzo przeciętne. Spróbowałam kremu cebulowego, wegetariańskiego hamburgera i paluszków z sosem czosnkowym. Wszystko było mdłe, dobrze, gdyby kucharz zaczął używać przypraw bo szkoda żeby takie fajne miejsce padło przez niedobre jedzenie.

  • Ann:

    Byłam tam kilka razy. Jedzenie jest dobre. Nie jest mdłe i jestem przekonana, że kucharz używa przypraw (choć z pewnością nie wegety)

  • vegoman:

    Schludnie wygląda, nieźle smakuje, dobrze się tam człowiek czuje. Jedzenie dobre, choć czasami lekko zbaczają z klasyki- inwencja też się liczy. Spory wybór w daniach i przystawkach. Obsługa pierwsza klasa, szczególnie ten waligóra na barze. Co do baru to na kranach piwo wprost z Raciborza, lodówka to samo. Mocniejsze trunki to kalka z innych lokali, nihil novi. Zjesz i się rozluźnisz 🙂

  • Jaromir:

    Cieszę się, że K-ce mają pierwszą prawdziwą wege restaurację. A wielu mówiło, że to na Śląsku się nigdy nie uda. Byłem tam na razie tylko raz. Zamówiłem sałatki. Trudno o takie frykasy w normalnej restauracji.