Katowice: Drzwi zwane koniem przy Warszawskiej. Od gastroźrebaka do fajnej miejscówki z epickim ogródkiem letnim

Dla malkontentów, którzy narzekają, że w Kato nie ma fajnych, bezpretensjonalnych knajpek, do których można przyjść na obiad z dzieckiem, a na wieczorne piwo ze znajomymi, mamy wiadomość: chyba dawno nie byliście w Drzwiach zwanych Koniem. My niedawno znowu odwiedziliśmy tę miejscówkę przy Warszawskiej (byliśmy tam tuż po otwarciu, w lipcu 2015 r. – nasz pierwszy wpis o Drzwiach zwanych koniem poniżej),

Katowice: Nowe bistro i pub w jednym. Drzwi zwane Koniem. Że jak, proszę?

Przez te 3 lata lokal nie tylko się nie zamknął, ale się powiększył o kolejne pomieszczenie, wiosną i latem ma piękny, klimatyczny ogródek na aż 250 miejsc, a ostatnio wprowadził trochę nowości do menu. Słowem – zachęcamy do odświeżenia znajomości z Koniem 🙂

Katowice: Drzwi zwane koniem znajduje się przy ul. Warszawskiej 37

Lokal w sumie nie zmienił się za bardzo przez te lata, pomijając nową salę, do której przechodzi się koło baru. Przybyło trochę drobiazgów do dekoracji wnętrza, dodających Drzwiom, które, jakby na to nie patrząc, znajdują się w suterenie, miejscu zwykle dość ciemnym, trochę nastrojowego klimatu.

Katowice: Drzwi zwane koniem

Epicki ogródek Drzwi to jeden z nielicznych w centrum Katowic, o ile nie jedyny, który znajduje się w prawdziwym ogrodzie willi, na naturalnym podłożu, a nie na kostce brukowej albo na betonie. W sezonie 2018 ogródek ma mieć dodatkowo bar zewnętrzny i więcej roślin. Będą się w nim odbywać koncerty.

Katowice: Drzwi zwane koniem

W ogóle w Drzwiach mnóstwo się dzieje, jak nie muzyka na żywo, to spektakl teatralny albo wegańska impreza. To zwykle wieczorem, więc jeśli chcecie zjeść coś na spokojnie w Drzwiach, to lepiej od 13 (od tej godz. jest czynna kuchnia) do 18.

Katowice: Drzwi zwane koniem

Drzwi same określają się jako restauracja i klubokawiarnia, ale bliżej im do bistro, bo i ich kuchnię można włożyć do szufladki: street food, ale nie taki zwyczajny. – To artystyczny street food – mówi nam Adam Samełko, od roku szef kuchni Drzwi. – Serwujemy szybkie dania, ale estetycznie podane – dodaje. Do tego sporo tu dań wegańskich i wegetariańskich.

Katowice: Drzwi zwane koniem

Wśród nowości, które tu spróbowaliśmy są… koń-dogi! Bo w Drzwiach nawet hot dogi nie mogą być zwykłe 🙂 Koń-dog (wszystkie opcje 12 zł) to oczywiście wariacja na temat oklepanych hot-dogów. Tu bułki do tego klasyka street foodu wypieka się codziennie na miejscu. Nawet klasyk jest tu inny niż gdzie indziej, bo parówka z szynki jest owinięta boczkiem. Bardziej wyszukane to np. francuski z omletem z suszonych pomidorów i camembertem, karminadel z kotletem z mięsa mielonego z cebulką, jajkiem i bułką tartą czy farmerski z piersią z kurczaka. Plus dwa wege koń-dogi.

Katowice: Drzwi zwane koniem. Koń-dog farmerski klasyk z parówką owiniętą boczkiem (12 zł)

Ciekawą pozycją w menu Drzwi są wytrawne gofry, które przełamują jedynie słuszny słodki wizerunek tego wypieku. Gofry kosztują tu 15 zł, i można przebierać wśród wersji z kozim serem; cammembertem; jajkiem sadzonym na grillowanym boczku; kurczakiem caprese czy kurczakiem teriyaki. Acha, i podobnie jak koń-dogi, gofry są wypiekane na miejscu, z mąki pszennej i kaszy gryczanej, z nutą tymianku i czosnku.

Katowice: Drzwi zwane koniem. Wytrawny gofr z kurczakiem caprese (15 zł)

Do piwa, albo innych napojów wyskokowych (a tych podaje się tu wiele – szczegóły poniżej) dobrym rozwiązaniem jest zamówienie… wiaderka! Wypełnionego po brzegi frytkami francuskimi lub belgijskimi, podawanymi z solą paprykową i dwoma sosami – ketchupem oraz czosnkowo-jogurtowym (14 zł) albo w wersji XXL (26 zł) – frytkami oraz paluchami serowymi lub stripsami z kurczaka.

Katowice: Drzwi zwane koniem. Wiaderko wypełnione frytkami belgijskimi (14 zł)

Bardzo nam smakowała tutejsza quesadilla, czyli placek tortilli o średnicy 30 cm, zapiekana z wytrawnym farszem. W naszym przypadku – hawajska, z ananasem, boczkiem, kukurydzą, grillowaną papryką, serem gouda i marinarą (21 zł). To świetna alternatywa dla oklepanej pizzy (zresztą pizzy w Drzwiach nie uświadczycie). Na to danie na pewno niedługo tu wpadniemy znowu. Można też zamówić np. quesadillę meksykańską czy cztery sery. Dodatkowo sezonowo jest dostępna quesadilla śląska.

Katowice: Drzwi zwane koniem. Quesadilla hawajska (21 zł)

Oprócz stałego menu, codziennie w Drzwiach można zjeść coś ekstra, np. w niedziele dania obiadowe. Dodatkowo, jeśli chcecie zorganizować tu imprezę od 10 osób wzwyż, Drzwi proponują specjalne menu imprezowe (uwaga, trzeba je zamówić co najmniej 7 dni przed imprezą).

W stałym menu Drzwi nie ma za dużo słodkości, bo tylko dwie wersje czekoladowych gofrów, za to gdy zjecie porcję, to glukoza od razu wam skoczy:-) Oreo to wypiekany na miejscu z mąki pszennej, masła, czekolady deserowej i kakao z dodatkiem musu z ciastek oreo i mascarpone oraz sosu czekoladowego, podany w formie czekoladowej piramidki (18 zł). Gofr Marshmallow jest o 3 zł tańszy.

Katowice: Drzwi zwane koniem. Gofr Oreo (18 zł)

Lokal przy Warszawskiej kusi też różnego rodzaju napitkami, zaczynając od koktajli na zimno i ciepło (14-18 zł, w dodatku ekipa Drzwi ciągle wymyśla nowe koktajle, przykład poniżej), lemoniad (12 zł), czeskich i holenderskich piw lanych (6-9 zł). Kawa kosztuje od 6 zł za espresso, a do niej dostaniemy ciasteczko wypiekane na miejscu. Taka wisienka na torcie (albo truskawka:-).

Drzwi zwane koniem ciągle są spółdzielnią socjalną, zatrudniając osoby niepełnosprawne jako pomoce kuchenne lub osoby sprzątające.

Kwiecień 2017 r.

Drzwi zwane koniem,

Katowice, ul. Warszawska 37,

czynne: pon.-niedz. 12.-23, pt. i sob. 12-1

płatność kartą: tak, krzesełka dla dzieci: tak, przewijak dla dzieci: nie

dla niepełnosprawnych: dostępny tylko ogródek, do lokalu zejście po kilku schodach

Strona internetowa Drzwi zwanych koniem [KLIKNIJ TUTAJ]

Profil Drzwi zwanych koniem na Facebooku [KLIKNIJ TUTAJ]

 

 

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.