Chorzów: Samowar Chorzowski. Nowy lokal ze wschodnimi daniami

UWAGA! Lokal już nie działa, jest na sprzedaż. Wiadomość z listopada 2015 r.

Pielmieni syberyjskie, płow uzbecki, pierogi ukraińskie, draniki, bliny czy czebureki – takie specjały wschodniej kuchni można zjeść w nowym bistro w Chorzowie, przy ul. Wolności, w części bliżej DTŚ. W Samowarze Chorzowskim szefową (kuchni też) jest Helena Waśkowska, Polka z Kazachstanu, która przyjechała do Polski na stałe cztery lata temu z rodziną. Osiedli w Chorzowie, gdzie pani Helena postanowiła, za namową męża i znajomych, otworzyć swój lokal. Gotuje tu to, na czym się zna najlepiej i co serwowała swoim dzieciom (a ma ich czwórkę) w Kazachstanie.

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski

Lokal przy Wolności jest skromny, choć ma ładną fasadę. W środku zaledwie kilka stolików, ale w rogu jest tytułowy samowar. Drugi – już przy barze – serwuje najprawdziwszą herbatę z samowaru (2 zł).

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski. Płow uzbecki

W menu tylko specjały wschodnie, za to i rosyjskie, i białoruskie, i ukraińskie, i syberyjskie. Dania proste (nie uświadczysz tu bogactwa sałatek czy surówek), ale sycące i prawdziwe. Jest bogactwo pierogów oczywiście: pielmieni syberyjskie ze śmietaną lub w bulionie (z mięsem wołowo-wieprzowym, kiedyś na Syberii stosowano do nich farsz z mięsa… niedźwiedzia, 11 zł), pierogi wiejskie północne z kurczakiem, ziemniakami, cebulą, 11 zł), pierogi z serem na słono lub na słodko (8 szt. 10 zł). Można też spróbować pierogów ukraińskich z ziemniakami tłuczonymi i cebulą (10 zł, coś jakby nasze „ruskie”, ale bez sera). My za to spróbowaliśmy czebureka, czyli dużego pieroga z mięsnym farszem, podawanego tu z dodatkiem pikantnej marchewki (2 szt. 9 zł). W oryginale czebureka je się rękami, ale my jakoś nie umieliśmy się przemóc. Spałaszowaliśmy przy pomocy noża i widelca aż furgotało, bo był bardzo dobry!

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski. Czebureki

Jeśli nie pierogi, to co? Intrygująco wygląda płow uzbecki, potrawa, która podobno powstała na zamówienie słynnego wodza Tamerlana, który zażyczył sobie pożywnej i smacznej potrawy dla wojska, robionej z prostych składników. Do dziś przygotowuje się go na ogniskach lub ogromnych „kazanach” żeliwnych w paleniskach. Uzbecka odmiana płowu jest podobno najlepsza, a jego podstawą są ryż, mięso i warzywa takie jak marchew, czosnek i cebula. Pani Helena przygotowuje płow w kuchni, a nie na ognisku, ale i tak warto spróbować;-) Kosztuje 14 zł.

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski. Barszcz ukraiński

Z zup można zjeść barszcz ukraiński, który różni się tym od naszego, że jest pożywną zupą z „wkładką” w postaci ziemniaków, kawałków buraków, marchwi, kapusty, fasoli. Tu kosztuje 9 zł. Są też pielmieni w bulionie.

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski. Pielmieni w bulionie

Z innych dań są też draniki nadziewane mięsem, czyli placki ziemniaczane (2 szt. 11 zł). Można też sobie zamówić ekstraporcję pikantnej marchwi (4 zł).

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski

Są oczywiście rzeczy też na słodko, np. syrniki, czyli placuszki z twarogu (2 szt. 8 zł), bliny (naleśniki) z serem na słodko (2 szt. 6 zł, jest też wersja z kapustą).

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski

W Samowarze można też spotkać dania sezonowe, spoza karty, np. naleśniki z truskawkami czy okroszkę – chłodnik na bazie wody mineralnej z ziemniakami, jajkiem, rzodkiewką, ogórkiem, koperkiem i śmietaną. Wszystkie dania można wziąć na wynos, wkrótce ma być też dowóz. Płatność tylko gotówką.

Chorzów: Samowar Chorzowski

Chorzów: Samowar Chorzowski

Samowar Chorzowski,

ul. Wolności 134, Chorzów,

czynne: pon. – piąt.: 11:30 – 18:30, sob.: 11:30 – 16:00

Samowar Chorzowski na Facebooku

 

 

Komentarze

  • kris:

    Bardzo fajne miejsce. Kuchnia domowa, właścicielka jest skromną osobą, a świetnie gotuje.

  • lala:

    Bardzo dobre jedzenie, szkoda,że lokal jest słabo rozreklamowany. Mam nadzieję, że wkrótce nie zostanie zamknięty.

  • XTDO:

    Pielmieni i syrniki palce lizać,ale z płowem i barszczem jest już gorzej.Płow ewidentnie odgrzewany,suchy i nie smaczny.Natomiast barszcz baaardzo cieniutki.Sam lokal mało zachęcający,mały ciasny,bez klimatu i tylko 3 stoliki.Właścicielka bardzo przestraszona (Pani Heleno więcej odwagi,goście nie gryzą) .Polecam ten lokal głównie dla obłędnych pielmieni i syrników.

  • iza:

    pyszne ,pyszne ,pyszne ,coś wspaniałego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • XTDO:

    Tak jak przypuszczałem lokal jest już na sprzedaż,a szkoda…

  • Kiki:

    Lokal nie istnieje