Ambasadorzy i patroni medialni Silesia Restaurant Week polecają…

Kucharz freelancer Daniel Wanke, krytyk kulinarny Aleksandra Czapla-Oslislo, fotomaniaczka Małgorzata Szklorz, Marcin Ceran – autor bloga Pojedzone, Bogna Polańska i Roma Skuza z bro.Kat oraz działacz społeczny Łukasz Borkowski zostali Ambasadorami wiosennej edycji Silesia Restaurant Week. Część z nich testowała już festiwalowe menu. Przeczytajcie, co im smakowało, co polecają…

Albenca – do restauracji hiszpańskiej na osiedlu Bażantowo w Katowicach wybrała się Małgorzata Sklorz, fotomaniaczka, manager ds. komunikacji w Grupie PTWP:

”Jeśli zastanawiacie się, jaką restaurację w naszym regionie wybrać, to ja serdecznie polecam Albenca. Miałam prawdziwą przyjemność testować menu w tej hiszpańskiej restauracji. Zapewniam, że dosłownie wszystko począwszy od przystawki, czyli krokiecików z Jamon Serrano lub gazpacho, przez dania główne – żeberka i tortillę, po boskie desery w postaci crema catalana i sernika z mango, było absolutnie pyszne, jakościowe i z pomysłem”.

Festiwalowy sernik mango w restauracji Albenca w Katowicach.

Cztery kąty i smak piąty – do bistro położonego w zielonej części Katowic, pomiędzy Brynowem i Piotrowicami, wybrał się Daniel Wanke, kucharz freelancer uczestnik Top Chef Polska: 

To na co zwróciłem szczególną uwagę to idealne doprawienie dań, i poniekąd mniej lub bardziej nowe połączenia smakowe, często z modnym azjatyckim twistem.

Na początek dwie zupy – pomidorowa rybna z owocami morza i przyjemnym przełamaniem surowymi warzywami w formie julienne, w opcji drugiej krem z topinamburu z bardzo ciekawym akcentem świeżego jablka marynowanego z tymiankiem i paloną gorzką czekoladą w formie pudru.

Po tak przyjemnym starcie przyszła pora na dania główne – do wyboru, filet z makreli, który szalenie lubię, tutaj idealnie usmażony z chrupiącą skórką, podany na risotto z pomidorami suszonymi i surowymi dzikimi szparagami. W wersji mięsnej znana i lubiana polędwiczka wieprzowa, z wspomnianym azjatyckim twistem – mamy tu i chrupiącego pak choya, mamy ziemniaki truflowe w panko i puree dyniowym z morelą i trawą żubrową – kolejne pyszne dania za nami. Teraz tylko i aż deser, ale wszystko było tak smaczne, ze postanowiliśmy domówić z regularnego menu szarpaną kaczkę confit w formie sajgonek i hummus z granatem i oliwą szczypiorkową – nie mogło być inaczej – tu także smaki były oryginalne i komponowały się ze sobą”.

 

Festiwalowe menu w Cztery kąty i Smak piąty: soczysta polędwiczka wieprzowa podawana z ziemniakiem truflowym w towarzystwie sałaty pak choi.

Punkt ”G”astronomiczny Bistro&Bar – do tego świetnego miejsca w Pszczynie wybrał się Marcin Ceran z bloga Pojedzone: 

”(…) już od samego początku jesteśmy bombardowani super smakiem. Szparagi z jajkiem to klasyk, ale te tutaj są rewelacyjne. Z drugiej strony domowy twaróg w połączeniu z malinami i miodem to taka eksplozja smaku, iż nie sposób przejść wobec niego obojętnie. Potem jest jeszcze lepiej, bo zarówno pręga wołowa z paloną kaszą w menu A jak i kartacz z bobem i kapustą w wegetariańskiej alternatywie mają w sobie to coś  Muszę napomknąć, że nie lubię kaszy, ale ta w wersji palonej zdobyła moją sympatię *_* Desery to też mocny punkt programu, bo przepyszna beza z bajecznym nadzieniem i sorbetem gruszkowym nie dadzą o sobie zapomnieć. Owoce z kremem angielskim to też sztos jakich mało.

Podsumowując menu Punktu nie jestem w stanie wskazać faworyta – oba są godne uwagi i tak najlepiej do tego podejść. Rozmawiając z kucharzem na temat tego menu padło też stwierdzenie, iż miał to być taki comfort food, aby był dopełnieniem wieczoru. Cholera… Ja taki comfort food biorę w ciemno! Zdecydowanie muszę się wybrać również w innym terminie.”

Festiwalowe menu w Punkt ”G”astronomiczny Bistro&Bar w Pszczynie – pręga wołowa / palona kasza / sos / świeży chrzan.

Well Done w Dąbrowie Górniczej – menu na Restaurant Week w tej amerykańskiej restauracji testowała Silesia Smakuje 🙂

”Silesia Restaurant Week potrwa do 30 kwietnia. Absolutnie nie można przegapić wyjścia w tym czasie do restauracji. My polecamy Wam american dream w Well Done.
Menu A to propozycja dla wielbicieli mięsa. Na start przystawka z suszoną wołowiną, danie główne to solidny beef sandwich, a ucztę kończy milkshake z solonym karmelem.
Menu B to propozycja wegetariańska. Krem z wędzonej papryki z czipsami z batata, na główne danie bakłażan pieczony w całości z nadzieniem z m.in. z komosy ryżowej – cudownie miękki, aromatyczny i do schrupania po ogonek. Na koniec uczta dla oka i podniebienia – pankejki w towarzystwie owoców, własnej roboty sosu z owoców leśnych i wanilii oraz syropu klonowego. Menu świetne na randkę, na wypad ze znajomymi, w drodze na Pogorię, do Pogorii  czy na koncert do Pałacu Kultury Zagłębia. Nie znacie Dąbrowy Górniczej – bez obaw, lokal znajduje się w samym centrum, kilka metrów od przystanków wszelkiej maści i niewiele dalej od dworca PKP. Przybywajcie na Restaurant Week! Przypominamy, hasło wiosennej edycji to: Chodźmy do restauracji!”. 

Festiwalowe menu w Well Done w Dąbrowie Górniczej – pankejki ze świeżymi owocami, sosem z owoców leśnych i wanilii oraz syropem klonowym.

NOVO w Katowicach odwiedziła Ostryga | Ola Oslislo blog o jedzeniu i napisała tak:

”Eccellente! Tak rzekłby Włoch do tego machając ręką, by skomplementować włoskie kulinarne klimaty w NOVO. Dobrze, że pojawili się na Idę na Silesia Restaurant Week!, bo kto nie wiedział, co kryje się pod numerem 15. na Warszawskiej, odkryje intensywne smaki, wypije kieliszek wyselekcjonowanego starannie wina i wróci. Nie raz. W katowickiej kuchni ekipa pod okiem Witka Wróbla miesza tradycyjne włoskie przepisy i przypomina, że żyjemy tu i teraz, dzisiaj. To kwestia polskiego temperamentu, który ściera się z tym śródziemnomorskim. Co zostaje dla gości? Gorzkie skórki pomarańczy przy serniku, obłędny budyń z balansem między kakao a solą, zatopione w gorgonzoli gnocchi, intensywne od szafranu risotto, palony bakłażan i moje ulubione – czyli wylewające się żółtko z ręcznie robionego raviolo…
Rezerwujcie stoliki, póki jest czas – nie pożałujecie! Jako Ambasadorka Restaurant Week Silesia ogłaszam, że opuszczałam lokal o własnych siłach, ale z przyjemności przejedzenia nie było łatwo 

Festiwalowe menu w restauracji NOVO w Katowice.

Dominika z Have a Bite Śląsk jako klucz wybrała miejsca, które biorą udział w Silesia Restaurant Week po raz pierwszy. Wybierze się m.in. do NOVO, Żurowni i Kagami Sushi…

Czytaj: CHODŹMY NA SILESIA RESTAURANT WEEK! WYBRALIŚMY 5 NOWYCH MIEJSC

Have a Bite Śląsk poleca w ramach Restaurant Week przetestować nowe miejsca.


Bernika
z bloga Mojkulinarnypamietnik.pl poleca Pastamore w Bielsku-Białej:

”Jeśli macie problem, gdzie się wybrać na Restaurant Week może zachęci was relacja z mojej wizyty w ramach patronatu medialnego w Bielsku-Białej w restauracji Pastamore, która zaskoczyła nas totalnie 👍 Szef kuchni zaledwie 26-letni Dawid Konior to prawdziwy mistrz, artysta, wirtuoz smaku. Nie tylko podane talerze zachwycały kolorami, ułożeniem, ale przede wszystkim smakiem. To kuchnia nowoczesna, z wyższej półki, to finezja smaków. Boczniak, który smakuje jak smażony rydz z patelni, wędzony łosoś delikatny w musie jak chmurka, ricotta zamieniona w puszysty lekki deser, królik w zaskakującej niespotykanej formie… praktycznie każde danie nas zaskoczyło niebanalnością połączonych smaków 😀👏 A jako zagorzała zwolenniczka dań mięsnych tym razem testowałam menu wegetariańskie i muszę wam powiedzieć szczerze że w ogóle mięsa mi nie brakowało bo ilość składników, ciekawe połączenia , smak tych dan zrekompensował brak mięsa 😀👍 tak wiec jeśli jesteście w okolicach Bielska-Białej to po pierwsze wieźcie udział w Idę na Silesia Restaurant Week! a po drugie wybierzcie Pastamore 👏👏👏”.

Comber z królika/ziemniak czerwony/jarmuż/boczniak/kawa – menu na Restaurant Week w Pastamore w Bielsku-Białej.

Łukasz Borkowski, działacz społeczny poleca wizytę w restauracji Biała Gruba w Mysłowicach:

”W ramach Restaurant Week Polska wybraliśmy się ostatnio do Mysłowic. To miasto dotąd kojarzyło się głównie z alternatywą w muzyce: Myslovitz, Negatyw, początki OFF Festivalu… Od teraz to również stolica śląskiej alternatywy kulinarnej! Jeśli szukamy sposobu jak zerwać z piętnem śląskiej „dupowatości”, to Biała Gruba udowadnia, że się da! Sięgając do tradycyjnie śląskiego  imaginarium kulinarnego, tworzą dania niczym dzieła sztuki! 👌

To co jedliśmy to m.in. zupa z oberiby (po polsku: kalarepy), polenta wegańska podana po mysłowicku, klasyczny kurczak, ale wypudrowany (tak!) oliwą z dodatkiem mnóstwa małych, fantastycznych warzyw. A na deser: sernik z topinamburu (obłędny!) i wegańska panna cotta z Chebzia 😁

Śląska kuchnia to nie tylko zaklęty krąg: krupnioki, żymloki, rolada, gumiklyjzy. Biała Gruba idzie w absolutnej awangardzie. Warto dodać, że sporo tu również dań wegańskich🌿 i wegetariańskich🥦! W menu jest jeszcze wiele ciekawych pozycji. Będzie co próbować kolejnym razem 🤤

P.S. 💬 jeśli chcecie gdzieś zabrać goroli (ludzi spoza Śląska) 😉 na obiad i zrobić na nich wyrażenie to koniecznie na Białą Grubę!”.

Pudrowana kura – kurczak zagrodowy/puree z batatów z chilli/baby warzywa/chips z korzenia lotosu/puder z oliwy ryżowej – menu restauracji Biała Gruba w Mysłowicach na Restaurant Week.

Tagi

Kategorie

POLECAMY

Komentarze

  • Ola:

    A może Szyb Maciej? 🙂

  • This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.